Wrażenia i analizy, czasem luźne, czasem zwarte
sobota, 13 kwietnia 2019

d_bga

UWAGA!!!! Średnio ważne, jeszcze mniej pilne, ale ciekawe. Informuję szanownych czytelników, obecnych i przyszłych, iż z uwagi na czynnik obiektywny przeniosłem boga o nazwie „Wiercenie w codzienności z platformy blox na googlowego bloggera. Box się zamyka. Jak podano, formuła dłuższych tekstów nie nadąża za nowościami, videoblogami itp. Na videoblogową influencerkę trzeba mieć twarz, a tej się nie wybiera. Postanowiłem znów być niemodnym i zostać przy tej formule. Googla chyba tak szybko nie zamkną. Pozostaje nazwa, w praktyce więc niewiele się zmieni, poza adresem strony. Powiadamiam jednak, żeby nie było obawy Zmiana nie spowoduje, że wyskoczy nagle kwestor na nowe rabatki przed bokiem, roszący o małżeństwo i paszport Twoja Przyjaciel z Afryki, czy dziewczę w erotycznej pozie. No chyba, że wyskoczy, to nie wiem co.
Zapraszam do lektury o sprawach mniej lub bardziej obiektywnie nieważnych, a o odwrotnej subiektywności. Nie wiem, czy będzie coś o bunkrach, ale postaram się, żeby też by zajebiście. Oto link.
https://dylemacki.blogspot.com/

 
piątek, 05 kwietnia 2019

154Starosta żywiecki (wiadomo z której strony) poprzedniej i obecnej kadencji Andrzej Kalata.

Podobno to była najlepsza produkcja Telewizji Polskiej w jej historii, serial „Dom”. Bardzo go lubię. Nie był tam może moją ulubioną postacią czy wątkiem Bronisław Talar, ale w kontekście zdjęcia i historii, którą chcę omówić, przypomniały mi się dwa jego słynne zdania: „Murzyna widziałem” i „Czy wiesz, kto tę rękę ściskał”?
W początkach startów biegowych w maratonach, czarnoskórych widziałem pewnie gdzieś w jednej trzeciej drogi do półmetka na mijance, gdy oni byli w jednej trzeciej za półmetkiem. Chyba nie w pierwszych maratonach, bo w pierwszych jeszcze czarnoskórych nie było. Potem, w miarę rozrostu kołnierzyka widywałem ich na mijance coraz wcześniej. Może przez to nie wiedziałem, jaki zaszczyt ich na mecie spotyka.
Teraz znalazłem w internecie zdjęcie z poprzedniego Półmaratonu dookoła Jeziora Żywieckiego. Na pierwszej fotografii z mety, powyżej, starosta żywiecki Andrzej Kalata dekoruje zwycięzcę. Słusznie i pięknie. Pierwsza persona w powiecie w uścisku dłoni w pierwszą personą biegu. Podążyłem dalej, śledzić te fotki. Zmieniały się figury dekorujące i „finiszerzy”. Zauważyłem, że kolejno pojawiali się z medalami, bez urazy komukolwiek, ciut mniej najważniejsi samorządowcy powiatowi. Jednocześnie zawodnicy wydawali się coraz „mniej pierwsi”. Tacy z trochę dalszych miejsc.

 

332

Ówczesny przewodniczący Rady Powiatu Roman Rokita.

432

Szeregowi posło..., przepraszam - szeregowi ówcześni radni (bez urazy Panowie): Adrian Midor i Józef Stopka.

525

Ówczesny szef wydziału w w Starostwie Powiatowym w Żywcu Andrzej Widzyk. Ten pan tyłem, w czapce, prawej stronie. Nie wiadomo, czy wszystkich tych strudzonych a jednocześnie wpadających na metę zdążył udekorować?
Zacząłem się zastanawiać jak to jest i było, że nie dekorował mnie nawet, znów bez urazy komukolwiek, wiadomy mniej lub bardziej wtajemniczonym, folklor Rady Powiatu? Czy aż tak niepółmaratoński numer kołnierzyka, czy też rzucająca się na pamięć kategoria wiekowa, bo start był w innym roku?

jadzia_3

Zdjęcia: www.halfmarathon.zywiec.pl

 

 

 

wtorek, 26 marca 2019

Doleal

Michal Doleżal. Zdjęcie: Polski Związek Narciarski

Od niedzieli wiemy już, jaki los czeka, czy też jakiego losu doczekał się fotel trenera polskiej Kadry A w skokach narciarskich. Stefan Horngacher jednak odchodzi. Chwała mu i podziękowania. Zrobił kawał solidnej, potrzebnej kibicom roboty, jego podopieczni zdobyli wiele laurów i zajęli nader liczne wysokie miejsca i to idąc szeroką ławą. Istotne jest to, że Austriak odchodzi w glorii sukcesów, co w trenerskim fachu różnych dziedzin sportowych jest raczej rzadkością. Jeśli można się do czegoś przyczepić, to do kiczowatości opery mydlanej, jaką nam w końcówce zafundował z odwlekaną decyzją o swojej przyszłości. Nie licowała z jego wizerunkiem faceta zdecydowanego i wiedzącego czego chce. Szczególnie dziwny był ostatni odcinek tej telenoweli, czyli słowa, że podjął już decyzję, ale ją przekaże dopiero po zawodach w Planicy, żeby nie wprowadzać niepewności w poczynania podopiecznych. No to wprowadził właśnie tym, gdyż wynikało z takiej zapowiedzi prawie wprost, że rezygnuje. Przekazaną przecież wcześniej wiadomością że zostaje, zamętu by nie wprowadził.
Jak wiadomo było już wcześniej, w przypadku rezygnacji Horngachera, trenerem pierwszej kadry zostanie Czech Michal Doleżal. Nie za wiele wiadomo o jego dokonaniach i sukcesach trenerskich. A może, mniej eufemistycznie pisząc, wiadomo że ich nie ma. Tym bym się jednak specjalnie nie przejmował. Zarówno Apoloniusz Tajner, Łukasz Kruczek, jak i w zasadzie Stefan Horngacher nie mieli wcześniej CV pełnego medali, a jednak było dobrze, na reprezentacji Polski szlify zdobywali. Większym problemem rzecz jasna jest to, że obecna reprezentacja się kończy, a na początek następnej nie za wiele wskazuje. Prawdopodobnie nie ma co tutaj kogokolwiek winić. Małysz i Tajner nie raz mówili, że młodzi ludzie po prostu nie chcą skakać i już. I co zrobisz? Kto nie skacze, jest piłkarzem. Jak z czytelnictwem – nie ma mody i wszelkie zaklęcia czy akcje promocyjne, jako i biadolenia nie pomogą.
Wiem, że komentowanie nazwiska to nie najwyższy poziom, ale jednak pozwolę sobie na to. Antoni Słonimski przytaczał w „Alfabecie Wspomnień” przykład przedwojennego absurdalnego dowcipu. Było to prawie dokładnie tak:

„Gość pyta się recepcjonisty w hotelu:
- Czy mieszka tu pan Pospiszil?
- Nie.
- A może mieszka pan Zapuznil?
- To już prędzej mieszkałby Pospiszil.”

Pamiętam Doleżala, jak był skoczkiem. Pamiętam, że był ktoś takim bo chyba nie był to zawodnik wybitny. Jedyne co zapamiętałem, to nasze dworowania z kolegą, że lepiej jaby on dolecial lub doskoczil, a nie doleżal.
 

czwartek, 14 marca 2019

miosz   Tak, wiem, że komuś może się to wydać profanacją. Ta parafraza i Bio Czesława użyte jako stabilizator krawiecki. Ale hola, hola!? Zważmy na to, że rzecz się dzieje w dniu, w którym prezydent Andrzej Duda ogłosił kolejną hiciarską listę tytułów kandydujących do „Narodowego Czytania”, a więc gorzej i bardziej smutno-śmiesznie już nie będzie, można sobie folgować (jak by to powiedział premier Morawiecki).
Czasem tak się złoży, że „ciężka literatura” służyć musi za prozaiczny obciążnik. Z pozoru, bo poezji wiele może potem z tego wyniknąć. Czasem tak si złoży i trudno żeby się składało inaczej w domu, gdzie najcięższe to myśli i literatura, zamiast portfel i ręka. Nie tylko w domu. Kiedyś w pracy mówiłem do kolegi „Widzisz, Wikipedią byś tak z kłopotu nie wybrnął”, pokazując na dupną Encyklopedię, podpierającą spadającą półkę. Nie tylko w domu, bo kiedyś się okazało, że w aucie przy wymianie koła na ziemię i pod rdzewiejącą karoserię twarda literatura jak znalazł, a do tego bez uszczerbku.

niedziela, 03 marca 2019

 nr_grh

Zdjęcie GRH Beskidy FB

Nie ujmuję niczego żołnierzom wyklętym, acz rzecz jasna zdaję sobie sprawę z tego, że to bardzo szeroki termin, w którym chce się zmieścić setki albo i tysiące odrębnych przypadków. Jestem przeciwny wynoszeniu ich na wysokie i złociste świeczniki z jednego głównie powodu. Żołnierze Niezłomni to byli uczestnicy wojny domowej. Według mnie uczestników wojny domowej nie stawia się na wysokich świecznikach, choćby nie wiadomo jak klarowna racja była po ich stronie. Nie wynosi się, bo strzelali jednak do rodaków, a sytuowanie ich na piedestale powoduje, że ta wojna domowa, w symbolicznym sensie, przenosi się na następne pokolenia.
Nie krytykuję rodaków za pierwszomarcowe marsze ku pamięci wyklętych. Sam tego nie robię, bo mam gawiedziowstręt, a patriotyzm zasila w mojej kompilacji serca i umysłu coraz liczniejszy zestaw stanów, które uznaję za osobiste. Niech wspominają, maszerują. Tylko czemu, przy tej okazji w moim mieście Bielsku-Białej nie pierwszy raz muszą się pojawić transparenty ONR? I to z tyłu za czołowymi politykami rządowymi?

grh_be_2

chrzsz

Przed sztandarem ONR wiceminister Stanisław Szwed i poseł PiS Grzegorz Puda. Zdjęcie: Jan Chrząszcz FB

Po co symbolika militarna i rytuały? Dlaczego współorganizatorzy marszu w Bielsku-Białej na fb mają takie zdjęcia dzieci z karabinami?

GRH__Beskidy

I z drugiej strony, po co zniszczenie pomnika w Milówce?

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 48
zBLOGowani.pl