Wrażenia i analizy, czasem luźne, czasem zwarte
Blog > Komentarze do wpisu

"Adrian" słodko nieśpieszny. Ale zdąży

dudus   Bardzo mnie dziś prezydent Andrzej Duda zaimponował. Pakował i wysyłał paczki. Zaimponował nawet nie tym, że pracował, wraz z żoną nawet. Czad polegał na tym, że pakował przesyłki, w których były flagi na okoliczność i święto 100 – lecia odzyskania Niepodległości. Pięknie, bo święto w najbliższą niedzielę, a więc 4 dni robocze, a oni to pakowali i wysyłali dzisiaj, do 43 500 urzędów miast, gmin i sołectw w Polsce. Czad, bo uwielbiam robienie wszystkiego na ostatnią chwilę. Według mnie to objaw luzu, braku napięcia i życia chwilą. Szczytem tej sytuacji była anegdota rodzinna, jak ktoś jechał w delegację, a żona obiecała beret na wyjazd i jeszcze wy windzie, przy jeździe męża na samolot, beret sztrykowała. Czad, jak mają na to mało czasu. A przecież od 99 lat było wiadomo, że ta data nadejdzie. Czy dotrą na czas, na niedzielę? Pewnie tak, pewnie przesyłki będą miały należyty priorytet. Może to reakcja na to, że nie będzie marszu? Klecą cokolwiek.
  Zdążą, ale i tak żal mi tylko poczty polskiej i pocztowców. Będą zasuwać. Przypomniał mi się zaraz w zw z tym refren pewnej piosenki. Znamienne. Formacja, czy projekt: „Beneficjenci splendoru”. Frazy:”jestem robotem, zapierdalam w sobotę”, „jestem robotem za niewielką kwotę można mnie kupić”.

">

wtorek, 06 listopada 2018, elef7

Polecane wpisy

zBLOGowani.pl